Nowe śledztwo ws. Łukasza Ż. W celi znaleziono telefon i tajemniczy gryps
Prokuratura Rejonowa w Siedlcach prowadzi nowe postępowanie po ujawnieniu w Zakładzie Karnym w Siedlcach telefonu komórkowego oraz grypsu, którego autorem – według wstępnych ustaleń – mógł być 28-latek.
Ż. został skazany za spowodowanie wypadku, w którym zginął ojciec rodziny, a jego żona i dzieci odniosły obrażenia. Sam prowadził samochód pod wpływem alkoholu, mimo że wcześniej aż pięciokrotnie miał orzekany zakaz prowadzenia pojazdów. Po wypadku uciekł do Niemiec, jednak ostatecznie został zatrzymany i stanął przed sądem.
Telefon w celi i gryps z więziennego żargonu
Jak wynika z informacji przekazanych przez Prokuraturę Rejonową w Siedlcach, 16 lipca zarejestrowano materiały dotyczące ujawnienia telefonu komórkowego ukrytego w rzeczach osobistych Łukasza Ż. Funkcjonariusze znaleźli również gryps, z którego treści wynika, że jego autorem mógł być osadzony.
W wiadomości znalazły się słowa: "Ogarnij mi to, o co cię prosiłem, przez adwokatkę, tego antka i pszczółkę". Według śledczych "Antek" oznacza amfetaminę, natomiast "pszczółka" to mefedron. Prokuratura ocenia, że treść grypsu może wskazywać na próbę pozyskania niedozwolonych substancji oraz sterydów anabolicznych.
Jak ustalił portal o2.pl, telefon i gryps nie zostały odnalezione jednocześnie, a sama wiadomość miała zostać znaleziona w innej celi niż ta, w której przebywał Ż. Mimo to śledczy analizują, czy to właśnie on jest jej autorem.
Prokuratura czeka na dokumenty z więzienia
17 lipca wszczęto śledztwo, które – jak podkreśla prokuratura – znajduje się na bardzo wczesnym etapie. Śledczy zwrócili się już do Zakładu Karnego w Siedlcach o przekazanie pełnej dokumentacji dotyczącej czynności przeprowadzonych wobec Łukasza Żaka oraz jego teczki osobowej.
Służba Więzienna poinformowała, że dokumentacja została przygotowana i przekazana prokuraturze. Teczka zawiera m.in. informacje dotyczące przebiegu pobytu osadzonego w jednostce penitencjarnej, ocen penitencjarnych, zachowania, nagród, kar dyscyplinarnych oraz działań prowadzonych przez wychowawców i psychologów.
Na razie prokuratura nie przesądza, czy w sprawie zostanie powołany biegły grafolog do zbadania pisma znajdującego się na grypsie. Równocześnie obrończyni Łukasza Żaka zapowiedziała złożenie apelacji od wyroku skazującego go na 20 lat więzienia za tragedię na Trasie Łazienkowskiej.